Opublikowano Dodaj komentarz

Narzekanie – to nie wyjdzie Ci na dobre! Jak być szczęśliwym w związku i mniej narzekać?

jak być szczęśliwym w związku

Zmień myślenie, a Twój związek się poprawi!

Jak często zdarza Ci się narzekanie i obwinianie ukochanej osoby ciągle o to samo? Jak myślisz, czy powoduje to umocnienie związku? Spróbuj spojrzeć na to zupełnie inaczej, niż dotychczas. Najlepszą drogą do zmiany zachowania jest zmiana myślenia. Może to, o co obwiniasz, to słaby punkt, skutek jakiejś wady, wynik trudnej historii w życiorysie bliskiej Ci osoby. Może jest bardzo trudne do zmiany, mimo mniejszych lub większych starań. Jako ukochana osoba powinnaś/powinieneś tym bardziej umacniać, nie osłabiać. Chronić bolesne miejsca, które być może tak bardzo Cię denerwują. Trudne? Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Po to mamy siebie, aby pomagać sobie wzrastać. Czasem źródłem tego, aby być szczęśliwym w związku, jest zrozumienie i głęboka akceptacja drugiego człowieka.

RADA: Jeśli stale narzekasz na to samo, spróbujcie o tym porozmawiać w atmosferze wsparcia i miłości. Wyraź swoje uczucia i potrzeby, oraz wysłuchaj cierpliwie drugiej strony, bez oceniania i osądzania. Spróbujcie osiągnąć porozumienie i znaleźć rozwiązanie tej sytuacji, które będzie odpowiadać obojgu z Was. Nie za wszelką cenę, najważniejsza jest szczerość i próba zrozumienia drugiej osoby.

jak być szczęśliwym w związku

Nie żyjemy razem po to, żeby się ranić i osłabiać, ale żeby sobie pomagać i chronić swoje bolesne miejsca.

Czy za 10 lat to będzie miało znaczenie?

Kiedy na początku małżeństwa, wysłałam męża pierwszy raz samego na zakupy, wystarczyło, że kupił nie ten ser żółty, który chciałam, a już potrafiłam zrobić małą awanturkę. W sumie nie do końca to nawet jego wina, bo nie napisałam szczegółowo, o który mi chodzi. Podobnie było kiedy zamówił nieodpowiednie filtry do dzbanka na wodę. Teraz staram się (naprawdę się staram!) uczyć jak spokojnie reagować. Dobrym sposobem jest zadanie sobie w takim momencie pytania : „ Czy za 10 lat to będzie miało znaczenie?”. Najprawdopodobniej nie będzie miało. Za pięć lat też nie. Podobnie za rok. Nie będziemy tego nawet pamiętać. Za to może mieć to wpływ na związek i to niemały. Grosz do grosza, a będzie kokosza i obrobi Waszą dobrą relację (sic!). Bardzo ważna jest praca z myślami (o czym jeszcze napiszę), aby zwracać uwagę tylko na to, co naprawdę ma znaczenie. Oczywiście nie znaczy to, że masz do końca życia przymykać oko na to, że mąż kupuje nie ten ser, a żona gotuje coś czego nie lubisz. Jeśli coś stale się powtarza i wywołuje w Tobie złe emocje, lepiej dla Twojego związku będzie, kiedy o tym powiesz. Nie mówiąc już o mniej błahych sprawach niż te wymienione. Myślę jednak, że da się to przekazać bez narzekania i pretensji. Warto włożyć ten wysiłek, aby być szczęśliwym w związku.

RADA: Jeśli przyłapujesz się na tym, że często narzekasz, staraj się wyrobić pozytywny nawyk i zacznij więcej chwalić i dziękować – przynajmniej raz dziennie. Na prawdę masz za co! Obiad, zakupy, sprzątanie, opieka nad dzieckiem – nic samo się nie zrobi. Tego nawyku trzeba się nauczyć i pracować nad nim, jak nad każdą nowa umiejętnością. Na początku możesz czuć się nieswojo, ale warto.

Jak być szczęśliwym w związku

Jak mniej narzekać? Poradnik dla par w pigułce.

  1. Bądź bardziej wyrozumiała/wyrozumiały i cierpliwa/cierpliwy. Przymknij oko na drobne niedociągnięcia, pomyłki, niespełnione oczekiwania. Wypominanie i okazywanie niezadowolenia kilka razy dziennie to niezbyt dobry pomysł.
  2. Staraj się więcej doceniać niż obwiniać i narzekać. Postaraj się poczekać na odpowiedni moment i przyłapać kogoś na gorącym (dobrym!) uczynku. Zamiast narzekać, że znów śmieci są nie wyniesione, poczekaj, uciesz się i doceń kiedy zostanie to zrobione! Może to przynieść zaskakujące rezultaty i spowodować, że szybko ubędzie Ci powodów do narzekania.
  3. Jeśli sytuacja ciągle się powtarza, łagodnie i z miłością przypominaj i zachęcaj. Unikaj zwrotów oskarżających typu :” Ty nigdy…”, „Ty zawsze…”, okazujących zniecierpliwienie: „ Czy mógłbyś/mogłabyś wreszcie…” oraz pogardy i pretensji w głosie. Czasem z pomocą przychodzi poczucie humoru. Ale uwaga! Oby to nie była sarkastyczna ironia i tzw. wbijanie szpilek !
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *